"Jedyną pewną metodą unikania porażek jest nie mieć żadnych nowych pomysłów." - Albert Einstein
|
W związku z dużymi i rosnącym zainteresowaniem tym, co się u nas dzieje i odpowiednio rosnącą liczbą wiadomości od osób chcących nas odwiedzić, postanowiliśmy napisać parę słów na jakich zasadach to się może odbywać. Część z nich może się wydać Wam oczywista - świetnie! Ale pozwólcie, że i tak o nich wspomnimy - nauczeni doświadczeniem lat poprzednich. Tytułem wstępu: Bardzo się cieszymy, kiedy dostajemy maile od osób, które chcą nam pomóc, nauczyć (się) (od) nas czegoś, albo po prostu przyjechać zobaczyć co się tu dzieje. To jeden z powodów, dla którego to w ogóle robimy! Bez Was byłoby to pozbawione połowy sensu! Jednak duża liczba osób obecnych na miejscu może czasem wprowadzić chaos i utrudnić nam realizację naszych projektów, nawet jeśli mają szczerą ochotę nam pomóc. Przede wszystkim - najwięcej pracy i największą łatwość przyjęcia ludzi mamy w miesiącach letnich - od maja do września. Wtedy zwykle nie ma problemu z rozbiciem namiotu. Bardzo chętnie przyjmiemy ofertę pomocy od osób, które zgodzą się na następujące "warunki" pobytu: - Na ten moment możemy w ramach noclegu jedynie zaoferować kawałek miejsca do rozbicia namiotu, ew. miejsce w tipi. Awaryjnie może być możliwość przenocowania w jednym z pomieszczeń domu, które pełni rolę pracowni. Mamy nadzieję, że wkrótce uda nam się poprawić tę bazę noclegową - prace trwają.
- W sezonie letnim jest/powstaje możliwość korzystania z różnych udogodnień "sanitarnych" w wersji permakulturowej: tj. toalet kompostowych i pryszniców solarnych. W ten sposób zdejmujmy obciążenie z przydomowej oczyszczalni ścieków, a także z naszego ujęcia wody. No i z samego domu.
- Goście albo zaopatrują się w jedzenie we własnym zakresie, ale przestrzegając zasad z punktu następnego, albo biorą czynny udział w kuchni tutejszej. A to oznacza że pokrywają koszty wyżywienia swojej osoby (oszacowane na ok. 15 złotych na osobodobę wraz z prądem i gazem i transportem zakupów), a także w miarę umiejętności biorą udział w gotowaniu, zmywaniu, zakupach, itd.
- Nie przywozimy tu, i w czasie pobytu na miejscu nie kupujemy i nie konsumujemy alkoholu* i innych narkotyków*, ani mięsa, ryb* itp.
- Przestrzegamy zasad tego miejsca dotyczące produkcji i utylizacji śmieci (tzn. w miarę możliwości unikamy kupowania przetworzonych, wielokrotnie owiniętych w plastik produktów i bierzemy udział w segregacji odpadów)
- Pamiętamy, że gospodarze tego miejsca nie są komuną - są rodziną i czasem potrzebują trochę przestrzeni, aby tę rodzinę stworzyć. W przypadku większych liczb osób przewijających się przez dom jest to trudne. Dlatego szanujemy ich przestrzeń i czas. Pamiętamy, że jesteśmy tu by pomóc.
- Przed przyjazdem kontaktujemy się z gospodarzami i sprawdzamy na ile w danym momencie pomoc jest im potrzebna.
W specjalnych przypadkach możemy przyjąć wolontariuszy biorąc na siebie koszt ich wyżywienia i utrzymania, ale to trzeba uzgodnić przed przyjazdem. Zapraszamy! * - Piwo to też alkohol. Śledź to też ryba. Marihuana to też narkotyk.
|
Copyright: Dziadowiaki, 2007-2009