|
Jadalne Leśne Ogrody Co to takiego? Żeby zrozumieć, czym może być jadalny leśny ogród, warto przyjrzeć się dokładniej samej jego nazwie. Słowo po słowie. Dla wygody, zacznijmy od końca. “Ogród” - jest to zwykle jakaś przestrzeń, na której człowiek ingeruje w strukturę naturalnego ekosystemu tak, by dopasować go do swoich potrzeb i gustów. Tradycyjnie składa się z grządek, na których uprawiamy rośliny jadalne i ozdobne... w tym wypadku może to wyglądać nieco inaczej. “Leśny” - nie oznacza to bynajmniej, że taki ogród ma znajdować się w lesie. Znaczy to, że pod wieloma względami będzie on naśladował las. Ogólny wygląd leśnego ogrodu, a także wiele procesów w nim zachodzących przypomina naturalny las strefy umiarkowanej. Podkreślmy – naturalny. Lasy, które większość z nas zwykle ogląda, bardzo się od takiego naturalnego różnią. Najczęściej są to sosnowe monokultury z jednym, góra dwoma piętrami roślinności. Nie mają wiele wspólnego z naturalną, zróżnicowaną puszczą, na którą składają się piętro wysokich drzew, warstwa młodszych drzew i krzewów, piętro krzewinek i ziół, runo z całym królestwem grzybów i tak zwane piętro pionowe – czyli pnącza. “Jadalny” - główną rolą takiego ogrodu (choć najczęściej wcale nie jedyną!) będzie dostarczenie jego opiekunowi – bądź opiekunom – wartościowego pożywienia. Aby uzupełnić tak nakreślony obraz, posłużmy się jeszcze definicją podręcznikową: “Leśny ogród to polikultura roślin wieloletnich o zróżnicowanych zastosowaniach.” Ponownie można by się pokusić o analizę poszczególnych fraz tego zdania, ale póki co skupmy się na jednej, najbardziej egzotycznej: polikultura. Polikultura, w przeciwieństwie do monokultury oznacza uprawę na danej przestrzeni więcej niż jednego gatunku roślin. W przypadku jadalnego leśnego ogrodu gatunki te są tak dobrane, by nie tylko z sobą nie konkurowały, ale wręcz wspierały się wzajemnie i zwiększały swoje szanse na przeżycie i nasze z nich plony. Po co tak kombinować? Odpowiedzi na to pytanie jest wiele, z bardzo różnych dziedzin. Plony – choć może nie wydawać się to oczywiste, przemyślany leśny ogród jest zawsze dużo bardziej wydajny, pod względem plonu z metra kwadratowego, od tradycjnych upraw. Osiąga się to przez umieszczenie na jednej przestrzeni – powiedzmy, grządce – roślin, które dzielą między siebie przestrzeń i zasoby takie jak woda i substancje odżywcze, a także wzajemnie się wspierają. Klasycznym przykładem takiej – stosunkowo jeszcze prostej i złożonej z roślin jednorocznych – polikultury są indiańskie trzy siostry. Otóż ci Indianie Ameryki Północnej, którzy zajmowali się uprawą ziemi, zwykli siać razem kukurydzę, fasolę i rośliny dyniowate – najczęściej cukinie. Z niesamowitym skutkiem. Okazuje się, że z hektara takiej uprawy da się uzyskać tyle samo kukurydzy, co z hektara kukurydzianej monokultury, nie mówiąc o plonie fasoli i cukinii. Jak to się dzieje? Rośliny te są do siebie nieźle dopasowane. Oto niektóre z zależności jakie się między nimi wytwarzają: Fasola, jak i inne motylkowe, wiąże wolny azot z powietrza i wydziela go do gleby dokoła swych korzeni w formie przyswajalnej dla innych organizmów Kukurydza wspiera – niczym tyczka – fasolę która pnąc się po niej uzyskuje odpowiednią ilość światła Cukinia swoimi szerokimi liśćmi ocienia glebę pomiędzy pozostałymi roślinami, poprawiając gospodarkę wodą a także tłumiąc potencjalne chwasty, które być może próbowałyby wypełnić przestrzeń między wyższymi roślinami. Zdrowie – jeśli zależy nam na uzyskaniu zdrowych warzyw i owoców, z pewnością chcielibyśmy używać jak najmniej sztucznych nawozów, oprysków i innych chemicznych “wspomagaczy”, które często zawierają substancje szkodliwe dla człowieka. Zredukowanie ich ilości do zera jest w przypadku leśnych ogrodów całkiem realne. Wiąże się to z kilkoma ważnymi właściwościami wieloletnich polikultur: Kiedy rośliny są przemieszane ze sobą, ich szkodnikom dużo trudniej znaleźć kolejny egzemplarz, przez co więcej czasu spędzają latając po ogrodzie i szukając swojej ofiary W tym czasie szkodniki te narażone są na zjedzenie przez naszych sprzymierzeńców - drapieżne ptaki, płazy, gady a także stawonogi. Jeśli dobrze zadbamy o strukturę naszego ogrodu, takich przyjaciół ściągnie do niego wielu, tworząc sieć pokarmową podobną do tej w lesie. Poza tym, powszechnie wiadomo, że niektóre rośliny odstraszają lub dezorientują konkretne owady swoim zapachem – komponując grupy roślin w odpowiedni sposób możemy wykorzystać i tę właściwość, co w połączeniu z dwoma powyższymi redukuje potrzebę używania chemicznych środków “ochrony” do minimum. Dodatkowe nawożenie po pierwszych kilku latach przestaje być w leśnym ogrodzie potrzebne. A nawet jeśli będziemy mieli ochotę poprawić żyznośc gleby, w zupełności wystarczą nawozy i ściółki naturalne. Ma to sens jeśli weźmiemy pod uwagę podobieństwo takiego ogrodu do lasu. W końcu kto to słyszał o nawożeniu lasu?
Ilość pracy – mimo, że do zaplanowania i rozpoczęcia takiego ogrodu trzeba się przyłożyć, to po tej pierwszej fazie wymaga on dużo mniej wysiłku niż ogród tradycyjny. Zwykle ogródek musimy przekopać co najmniej raz w roku, pielenie wymagane jest niemal codziennie, a podlewanie w suchym roku to czynność, która może zająć długie godziny co dnia. Podlewanie, przekopywanie i pielenie to czynności, których w leśnym ogrodzie zwykle się nie wykonuje. Nawadnianie może być konieczne przez kilka pierwszych lat, zanim młode drzew sięgną korzeniami wód gruntowych i nasz leśny system się usamodzielni. Potem jedyne czynności jakich wymaga opieka nad ogrodem to przycinanie, ściółkowanie i ... zbieranie plonów. Odnawialność zasobów – niewiele osób wnika w szczegóły bilansu energii i materii współczesnego rolnictwa. Kiedy mu się jednak przyjżeć, widać pewne bardzo niepokojące prawidłowości. Warstwa żyznej gleby na gruntach rolnych z roku na rok robi się cieńsza Różnorodność genetyczna nasion roślin uprawnych drastycznie się zmniejsza W skali globalnej zasoby czystej wody są coraz intensywniej wyczerpywane Rośnie alarmująco skażenie chemiczne wody, gleby, pożywienia, rolników i terenów dzikich Podnosi się odporność “szkodników” na pestycydy i “chwastów” na herbicydy. Na każdę kalorię energii w wyprodukowanej żywności wydaje się dziesięć lub więcej kalorii w paliwach kopalnych. Których zasób nie jest nieskończony. Widać więc wyraźnie, że zmiana stylu uprawy jest na tej planecie konieczna, jeśli nie chcemy przekroczyć pewnej cienkiej czerwonej linii i narazić ludzkości na głód, kiedy naturalne zasoby Ziemi zostaną wreszcie doszczętnie wyczerpane i skażone. Jedną z odpowiedzi na ten problem jest filozofia permakultury i jeden ze sposobów jej zastosowania w praktyce – Jadalne Leśne Ogrody. Nie wymagają one dodatkowego nawożenia, a mimo to nie tylko nie zubażają one gleby, a wręcz budują jej strukturę Przez uprawę roślin mniej znanych i bardziej zróżnicowanych, a także wypracowywanie własnych ich odmian, dbamy o zróżnicowanie ich puli genetycznej Leśne ogrody radzą sobie doskonale używając jedynie wody deszczowej Przez eliminację chemii chronimy siebie samych i nasze otoczenie przed dodatkowym skażeniem Przez prostotę pracy, która nie wymaga specjalistycznych maszyn mamy w naszym ogrodzie dodatni bilans energetyczny Piękno – Ostatni, lecz nie najmniej ważny powód dla którego warto bliżej zainteresować się takimi ogrodami, to ich walory estetyczne. Zwykle osoba spacerująca po takim ogrodzie czuje się nim bardzo dobrze, otoczona przez zdrowe rośliny, z których każda jest dla niej użyteczna, pośród rozśpiewanych ptaków i uwijających się tu i ówdzie pożytecznych owadów. Wszędzie widać – zależnie od pory roku – dojrzewające lub dojrzałe owoce, pomiędzy drzewami i krzewami widać grządki ziół i warzyw... niektórym z nas taka wizja przypomina obraz rajskiego ogrodu... Jak to się robi? Przede wszystkim pamiętajmy, że las to nie tylko drzewa. Często wizja, jaka rysuje się ludziom którzy słyszą o leśnych ogrodach po raz pierwszy, przypomina sad. Tak naprawdę taki ogród nie ma jednego, ściśle określonego modelu. W zależności od lokalnych warunków i naszych potrzeb i gustów, może on przypominać pełen las, z zamkniętą koroną drzew, albo sawannę z drzewami rozsianymi tu i ówdzie, a resztą przestrzeni zdominowaną przez krzewy lub krzewinki. Może zawierać, bądź nie. dowolną liczbę sadzawek, miejsc rzadszych, gęstszych, bardziej lub mniej zadbanych. Ważnym elementem przy zakładaniu leśnego ogrodu jest odpowiednie podejście do całego przedsięwzięcia. Takiego ogrodu nie zakłada się by produkować żywność. Owszem, plon będzie, i to zapewne wysoki, ale nie chodzi nam tu przecież o wydzieranie czegoś ziemi, ponurą orkę i walkę z chwastami, aby uchronić nasze rośliny przed ... naturalnymi procesami przyrody. W naszej strefie klimatycznej zalesianie jest samoczynne – właśnie las rósłby dokoła nas gdyby nie działalność człowieka. Zakładanie leśnego ogrodu nie polega więc na walce, ale na wsparciu tego naturalnego procesu i skierowaniu go w pożądanym przez nas kierunku. Na terenie Polski do dyspozycji mamy nie mniej niż 260 roślin użytecznych, z których większość jest jadalna. W związku z tak dużą ich ilością, bardzo ważnymi elementami pracy nad leśnym ogrodem są logiczne planowanie i cierpliwość. Warto pamiętać, że leśny ogród, w przeciwieństwie do klasycznego ogródka przydomowego, to długoterminowa inwestycja naszego czasu i pracy – na szczyt plenności niektórych drzew owocowych i orzechów czekać trzeba nawet kilkadziesiąt lat. Jest to też coś, co niełatwo będzie przenieść w razie nagłej zmiany naszego planu zagospodarowania przestrzeni. Dlatego wykazać się tu trzeba rozwagą, roztropnością i konsekwencją. Konieczne będzie też zdobycie wiedzy o roślinach, których chcielibyśmy w naszym ogrodzie użyć – im ta wiedza będzie głębsza, tym lepiej dopasujemy je do siebie tworząc wzajemnie się wspierające polikultury, zespoły i gildie. Po podjęciu decyzji gdzie, po co, jak duży i jak zróżnicowany ogród chcemy założyć i rozplanowaniu poszczególnych roślin, przychodzi pora na staranne, jednorazowe przygotowanie gleby w miejscu docelowym. Zwykle polega to na solidnym podlaniu a następnie grubym wyściółkowaniu ziemi naturalnymi materiałami, takimi jak papier, trociny, słoma, siano, kompost... Dopiero w tak przygotowanym gruncie umieścić można pierwsze rośliny. Dokładny terminarz prac, ich rozłożenie w czasie i rozmach przedsięwzięcia zależeć będzie oczywiście od zasobności naszego portfela, ilości wolnego czasu, zapału i rąk do pracy. Choć praca to może nie jest najwłaściwsze słowo, bo zajmowanie się leśnym ogrodem może być niezwykle przyjemne, daje poczucie robienia czegoś ważnego, a jednocześnie uczy nas każdego dnia o wspaniałej złożoności życia dokoła nas. Źródła informacji i bibliografia Jeśli po przeczytaniu tego tekstu chcesz wiedzieć więcej, to jesteśmy zmuszeni odesłać Cię głównie do źródeł anglojęzycznych. Do tej pory w języku polskim nie ukazały się żadne obszerniejsze publikacje na ten temat – przynajmniej my nic o nich nie wiemy. Istnieje natomiast polska witryna internetowa poświęcona - między innymi - Leśnym Ogrodom, pod adresem http://www.earth-conservation.org/lesneogrody.php. Można na niej znaleźć między innymi długą listę roślin, z ich nazwami polskimi i łacińskimi, które nadają się do leśnych ogrodów z uwzględnieniem naszego klimatu, a także tekst z poradami na temat tworzenia ich w Polsce. A oto obiecana literatura po angielsku: - "Edible Forest Gardens" Dave Jacke, Eric Toensmeier
- "Forest Gardening" Robert Hart
- "Gaia's Garden" Toby Hemenway
- "How to Make a Forest Garden" Patrick Whitefield
Linki do większej liczby zasobów, włączając w to filmy online, znaleźć można ma wspomnianej już polskiej witrynie.
|